Nowe przepisy

Podsumowanie krytyków restauracji: Zabawa w jedzeniu w Sir and Star to kapryśne menu

Podsumowanie krytyków restauracji: Zabawa w jedzeniu w Sir and Star to kapryśne menu


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Co tydzień The Daily Meal podsumowuje recenzje restauracji w całej Ameryce

Według krytyka The New York Times, Pete'a Wellsa, w tym tygodniu w recenzjach restauracji „nagroda za najbardziej ulepszoną restaurację roku do tej pory trafia do Montmartre”. „Nagrody wydawały się mało prawdopodobne po tym, jak zjadłem tam w kwietniu”, mówi, ale „kiedy wróciłem na Montmartre w maju, pan Ho przechylał imponującego francuskiego budina w kierunku Chin, mieszając go z pięcioma przyprawami w proszku i otaczając czarnym redukcja octu i pikantny olej z suszonych papryczek chili i syczuańskich ziaren pieprzu. Bogactwo liberii Boudina może zacząć smakować płasko na dłuższą metę, ale azjatycka sztuczka gry krwią z ogniem sprawiała, że ​​każdy nowy kęs był równie mocny jak pierwszy.

W Waszyngtonie „mięso jest gwiazdą menu w Del Campo w Chinatown”. „Pierwsze 10 minut na nowym południowoamerykańskim grillu to wykład o tym, co oznacza restauracja, kto za nią stoi, jak jest ustawione menu, jak jedzenie do Ciebie trafi, opisy koktajli”, a na końcu kilka pytań, mówi krytyk Tom Sietsema.

Niedaleko San Francisco krytyk Michael Bauer recenzuje restaurację Sir and Star, w której „menu jest podzielone według ceny”. Sobotnie czterodaniowe menu w stałej cenie jest oferowane, jednak nie jest to „aż tak dobra oferta jak a la carte”. Zabawa w jedzeniu leży jednak w „kapryśnym menu”, gdzie „Faux Gras z lokalnych wątróbek kaczych tak pyszne, że powinno być nielegalne (12 USD) smakuje tak samo, jak zakazana substancja” i „Szpik w kości z dżemem Lokalne cebule i opowieści, które kiedyś krążyły w pobliżu (12 USD) są równie dobrze wykonane”.

Jak zawsze, oceny wahają się od gwiazdek, dzwonków, po fasolę, ale każda recenzja oferuje wyspecjalizowany wgląd w jedzenie, atmosferę i obsługę lokali gastronomicznych w każdym mieście oraz krytyków jedzących je.

Spotkanie Krytyków Restauracji: 6.12.2013

KrytykPublikacjaRestauracjaOcena
Najpierw DevraBoston GlobeDom na farmie
Stan SagneraCodzienne wiadomości z Nowego JorkuPerspektywa4 gwiazdki
Pete WellsNew York TimesMontmartre2 gwiazdki
Ryan SuttonBloombergNajlepsze Mięsa2,5 gwiazdki
Michael BauerKronika San FranciscoSir i Gwiazda3 dzwonki
Jonathan GoldLos Angeles TimesAOC
Tom SietsemaWashington PostDel Campo2,5 gwiazdki

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z „Przeglądem i oceną najlepszych szefów kuchni” magazynu The Daily Meal.

Tyler Sullivan jest asystentem redaktora The Daily Meal. Śledź ją na Twitterze pod adresem @atylersullivan.


10 najlepszych barów w Dallas na jedzenie tak dobre (lub lepsze) niż napoje?

Jak każda inna kategoria posiłków na mieście, jedzenie barowe przyspieszyło. Batony przeszły długą drogę od skrzydeł i nachos, z większym menu, lepszymi składnikami i bardziej ambitnym podejściem.

Część zasługi należy do pubów w Dallas, takich jak Old Monk i Capitol Pub, których żarcie lepsze niż barowe pomogło podnieść standard. Jednocześnie jadalnia stała się bardziej swobodna. Wiele osób jest tak samo skłonnych zacząć od drinka i przejść do nosh, niż trafić do restauracji.

A granica między restauracją a barem się zatarła. Czy Victor Tangos to bar lub restauracja? W zależności od twojej misji może to być jedno lub oba.

Niektórzy mają jedzenie, które wydaje się „zbyt dobre” na bar. To są miejsca, które tutaj wyróżniamy: bary z jedzeniem tak dobrym, że prawie nie chcemy nazywać ich po prostu barami.

Kowadło Pub
Deep Ellum może puchnąć od nowych restauracji, ale Anvil Pub czerpie wiele miłości ze swojego jedzenia, i to nie tylko dlatego, że we wtorkowy wieczór jest za pół ceny. To bar z poważnymi aspiracjami, oferujący wieczorne specjały, takie jak tacos z krewetkami, a także wegańską wersję nachos. Bawi się humorystycznym trendem ekstremalnych Krwawych Mary wypełnionych dodatkami tak niedorzecznie hojnymi – jak kanapka klubowa – że wystarczy na posiłek.

Wspólna tabela
Common Table może spocząć na laurach jako jedno z najlepszych miejsc na piwo w mieście, ale ten gastropub w Uptown traktuje swoje jedzenie równie poważnie, jak piwo. Menu zawiera dania, które można dzielić, takie jak podpłomyki i hummus, ale zawiera również przystawki mięsne i ziemniaczane. Poniedziałkowe kolacje przy piwie to gratka: cztery dania w połączeniu z najlepszymi piwami za 29 USD od osoby, co tydzień prezentujące coś nowego, na przykład hasz z kaczki confit ze słodkich ziemniaków, placek z wołowiną i jęczmieniem lub sczerniałą kaszę z kurczaka.

Libertyn
Libertine był na Greenville Avenue, zanim Greenville Avenue stał się fajny, i ma dyskretną postawę, która sprawia, że ​​łatwo ją lekceważyć. W kuchni pojawiali się i odchodzili szefowie kuchni, ale zawsze są utalentowani i otwarci na próbowanie nowych rzeczy, takich jak ulubione przez dom frytki portobello — grube paski grzybów portobello w chrupiącym cieście. W każdą niedzielę i poniedziałek wieczorem odbywa się „parowanie pieczeni” składające się z krótkich żeberek i puree ziemniaczanego w połączeniu z nagradzanym Sir William's Brown Ale lub Darkhorse Cabernet Sauvignon.

Poczekalnia 31
Lounge 31, zaimprowizowany bar na piętrze od Bistro 31 w Highland Park Village, ze ścianą z plastikowych arkuszy i slapdashową atmosferą jest czymś wymagającym. To część jego uroku, trochę jak domek na drzewie w tym tony centrum. No i to i jedzenie, czyli przede wszystkim japońskie i owoce morza. Nienaganne sushi przywodzi na myśl nieczynną już Lombardi Mare, niegdyś restaurację serwującą owoce morza Alberto Lombardi.

Nikiel i Żyto
Należący do tych samych ludzi, którzy są właścicielami Woodfire Kirby's w Greenville i Kirby's Steakhouse w Southlake, Nickel and Rye można pomylić z jakimkolwiek innym barem w Uptown, z patio rozlewającym się na McKinney Avenue. Ale jedzenie jest miłą niespodzianką, od płaskich pieczywa i ładnie zwęglonych quesadillas po produkty, którym nie można się oprzeć, takie jak kurczak i gofry czy krewetki z kokosem. Napoje też są dobre.

Tak i tak jest
Przejmując miejsce na starym Primo, wszystko, co naprawdę musiało zrobić So & So, to zaopatrzyć batonik i położyć trochę chipsów i salsy. Ale zamiast tego właściciele Brandon Hays i Phil Schanbaum poważnie podeszli do jedzenia, zatrudniając kucharzy z doświadczeniem i rzucając wysokiej klasy niespodzianki, takie jak golonka wieprzowa z risotto z lucjanem risotto z angielskim groszkiem lub wegetariańska pizza z karczochami, rukolą i kozim serem. Na kapryśną odmianę batonika znajdziesz skórki z kurczaka Buffalo z ostrym sosem, selerem i serem pleśniowym.

Standardowy wlać
To miejsce w Uptown może być znane z miksologii Briana McCullougha, ale nie uchyla się od jedzenia. Nowy szef kuchni, Cody Sharp, który wcześniej pracował w wysoko ocenianych restauracjach, takich jak Casa Rubio i Stephan Pyles, dodawał wykwintną pastę do dań, takich jak golonka wieprzowa z sosem wiśniowym, stek Wagyu, wędliny, pomysłowe sałatki i kanapki z domowymi frytkami.

Tawerna Dziesięciu Dzwonów
Bishop Arts ma restauracje z miejscami siedzącymi, od Lucia przez Stock & Barrel po Hattie's. Ten Bells jest dla osób, które chcą pozostać w klapkach i usadowić się przy stole piknikowym na zewnątrz. Nie szukaj zdrowych tutaj, chodzi bardziej o burgery z sosem BBQ, rybą z frytkami, domowymi skrzydełkami i makaronem z kruszonką i serem. Dziwnym podpisem jest kanapka Butty: dwa plasterki grillowanej brioche z frytkami, serem szwajcarskim, mozzarellą i białym serem cheddar, z dodatkiem sosu curry.

Sala Trójcy Świętej
Jedna z historii sukcesu na stacji Mockingbird, Trinity Hall wita wszystkich, od fanów rugby przez miłośników pubów po piwnych orzechów. Jego lista browarów jest szeroka, ale oferuje też ponadprzeciętne jedzenie – od klasyków pubowych, takich jak małże, po domowe przystawki, takie jak pieczeń duszona z puree ziemniaczanym. Nowa kategoria obejmuje najwyższej klasy wybór dań wegańskich, takich jak Buffalo "chick'n" i chipsy z wegańskim queso.

Gwiżdżąca świnia
Jako spin-off Lakewood bar Cock and Bull, nic dziwnego, że Whistling Pig ma dobre jedzenie. Właściciele Shawn Tang i Robert Cornwell zawsze byli zaangażowani w dobre jedzenie, a ich poważnym szefem kuchni jest Asher Stevens, który stał się znany z kanapek w stylu delikatesowym, takich jak pastrami, Cuban i Reuben. Podczas kolacji specjały z niebieskiego talerza, takie jak kurczak suszony lub klops z puree ziemniaczanym, szybko się wyprzedają.


Best Of :: Jedzenie i napoje

Zadziorna alternatywna gazeta Duluth, jeśli ją ma, prawdopodobnie nie przyznaje nagrody Best Outdoor Dining w swoim corocznym podsumowaniu najlepszych w mieście. To jeden z powodów, dla których nie mieszkamy w Duluth w Minnesocie. Z drugiej strony Miami oferuje mnóstwo restauracji na świeżym powietrzu przez cały rok. Jak wybrać spośród tylu opcji? Wskazówka: wybierz otoczenie z najlepszym jedzeniem, winem i obsługą. Talula jest tym miejscem. Zadaszone patio ogrodowe, które może pomieścić 55 osób, jest pięknie zagospodarowane, jasno oświetlone, a latem jest namiotowe i klimatyzowane. Współczesna amerykańska kuchnia szefa kuchni/właścicieli Franka Randazzo i Andrei Curto-Randazzo również błyszczy. Właściwie nie musisz czuć, jak ciepły nocny powiew pieści twoją twarz, by zakochać się w przystawce z przepiórki z grilla w cascabel z demi-glace z brandy-porcini lub w chrupiących ostrygach z Chesapeake Bay z arbuzem. salsita z poczerniałej kukurydzy. A przystawki, takie jak halibut alaskański marynowany w sake z glazurą z pomarańczy miso lub polędwica z dziczyzny w panierce z borowików z puree z trufli i pasternaku, byłyby przepysznie pyszne, nawet jedzone w ciemnej, wilgotnej alejce. Przekąski wahają się od 8 do 18 USD, dania główne od 24 do 32 USD. Obsługa jest tak przyjazna, jak w Duluth (są tam bardzo uprzejmi), a niedzielne promocje na wino przynoszą zniżki na doświadczony, globalny wybór. Wystarczająco uważnie przyjrzyj się, a prawdopodobnie znajdziesz wspanialsze miejsce na kolację na świeżym powietrzu, ale nie odkryjesz lepszego doznania kulinarnego na świeżym powietrzu niż to, które konsekwentnie zapewnia Talula.

Na piwnych pustkowiach południowej Florydy Ray Rigazio jest właścicielem oazy Abbey Brewing Company. Od czasu objęcia sterów w 1995 r. ciężko pracował, aby ten minibrowar w niczym nie przypominał typowego baru w South Beach. Pozbył się snobizmu z drzwi i, co ważniejsze, z lodówek codziennego piwa. W ich miejsce chłodzi eklektyczny wybór naparów z całego świata, w tym trudno dostępnego La Fin du Monde. Jego własne przepisy nie są warzone na miejscu, ale w firmach piwowarskich Key West i Ybor City, a bogaty w kalorie asortyment piw Rigazio jest mocny. Imperial Stout jego ojca Theodore'a zdobył złoty medal na tegorocznych Mistrzostwach Najlepszego Piwa Florydy w Tampie, a jego dublet brata Bana w stylu belgijskim zgarnął srebro.

Jaki jest twój największy triumf?

Myślę, że największym triumfem, jaki osiągnąłem, jest sprowadzenie wspaniałego piwa rzemieślniczego na południową Florydę. Kiedy przyjechałem tu dwanaście lat temu, najlepszym piwem, jakie można było dostać, było może zwykły import. Teraz widzę dziesiątki restauracji niosących wspaniałe mikropiwa i setki tysięcy ludzi je pijących.

Obecnie 210-akrowa enklawa na południe od Piątej Ulicy, która kiedyś była ziemią niczyją zaludnioną przez graffiti i żebraków, jest bezdyskusyjnie ziemią Mylesa Chefetza. Pochodzący z Miami zaznaczył swoje terytorium czterema najpopularniejszymi restauracjami w Miami Beach – Nemo, Big Pink, Shoji Sushi i Prime One Twelve. Kiedy Chefetz, były prawnik ds. nieruchomości, otworzył Nemo, swoje pierwsze miejsce w południowej Florydzie, w 1995 roku, dzielił przestrzeń z zabitym deskami domem z cracków. Obszar się poprawił, ale wydaje się, że nic nie może powstrzymać jego nienasyconego apetytu na osiągnięcie tego, co postanowił. Nawet Matka Natura. Nawet bez prądu po huraganie Katrina, jego załoga wciąż przy tym rzucała hamburgery z grilla ustawionego na chodniku przy Drugiej Ulicy.

Jaki jest twój największy triumf?

To dość ogólne pytanie. To znaczy, jest ich dużo. By móc pożyczać pieniądze mojej rodzinie, kiedy tego potrzebują. Co powiesz na to, by móc pożyczać pieniądze mojej rodzinie, kiedy ich potrzebują — bez odsetek!

Argentyńczycy mają smaczne empanady, wspaniałe chorizo, przepyszne łakocie i urocze ceviche. Ale szybko ustalmy jedno: prawdziwe argentyńskie doświadczenie kulinarne to doświadczenie jedzenia steków. Argentyna to przecież miejsce, w którym zjedzenie porządnego żeberka jest przyrodzone. Aby zdobyć przedostatni popis mięsożerców w południowej Florydzie, udaj się do The Knife w Coconut Grove. Dzięki kwitnącej społeczności Argentyńczyków na wygnaniu, Magic City ma wiele parillas, które serwują półmiski czerwonego mięsa. Ale to, co jest wyjątkowe w The Knife – jasne, przestronne, proste połączenie na górze z ogromnym miejscem na grilla pośrodku – to cena. Za 23,85 USD w porze kolacji od poniedziałku do czwartku i 25,95 USD od piątku do niedzieli lub jeszcze mniej w porze lunchu (17,95 USD od poniedziałku do piątku, 20,95 USD w weekendy) możesz zjeść tyle churrasco, strips steak i filet mignon, ile chcesz. Kusi Cię, ale nie marnuj miejsca w żołądku na chleb: Twój posiłek obejmuje również nieograniczone wycieczki do baru sałatkowego, a także napój (dwie szklanki piwa lub jedna butelka wina na osobę), deser i kawę (Będziesz tego potrzebował, zaufaj nam). Podsumowując, dla każdego, kto lubi steki, wycieczka do The Knife jest przeżyciem rozwijającym umysł i żołądek. Otwarte do późna - od południa do 23:00. w dni powszednie, do północy w weekendy.

Le Boudoir to coś w rodzaju ukrytej piekarni. Wygląda jak kawiarnia, nazywa się herbaciarnią i ma menu poświęcone głównie eleganckim kanapkom i sałatkom w paryskim stylu. Ale zdumiewająco dobry chleb kanapek, zauważ, że wypieki są tutaj naprawdę traktowane poważnie. Właściciel Michel Chiche jest mistrzem cukiernictwa, który dorastał we Francji i odbywał staż w perfekcjonistycznych kuchniach francuskich restauracji, zanim rozpoczął naukę w słynnej szkole LeNôtre. Ale prawdziwym dowodem jego słodkiej supremacji nie jest jego życiorys ani lista sławnych klientów (od Stevena Spielberga po Billa Clintona), ale za ladą piekarniczą Le Boudoir. Wybór ciastek wyświetlanych codziennie jest niewielki, ale bezbłędny, zwłaszcza specjalność Chiche, makaroniki – sezonowe nadzienia wciśnięte między parę migdałowych makaroników z delikatnie chrupiącymi skorupkami i rozpływającym się w ustach wnętrzem. Dla tych, którzy pragną czegoś wyjątkowego, niestandardowe zamówienia obejmują wymyślne rzeźbiarskie fantazje z wirowanego cukru po tuzin ciasteczek. A jeśli szukasz tortu weselnego, który nie wygląda, jakby był udekorowany przez piekarza z całym smakiem i subtelnością Miss Piggy, Le Boudoir może zrobić dla Ciebie stylowy tort popisowy, który smakuje jeszcze lepiej niż wygląda.

Chociaż ta kawiarnia/piekarnia została pierwotnie otwarta jako część sieci mrożonych jogurtów Tasti D-Lite, od razu stało się jasne, że jej głównym celem nie były sztuczne lody, ale reszta menu: musujące, chrupiące sałatki, naprawdę lekkie, a jednocześnie zdecydowanie aromatyczne, pikantne linguine z sezamem i wypieki. Bajgle (95 centów za sztukę, 1,75 dolara z twarogiem) nie są robione w domu – nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę przywiązanie tego małego miejsca do jakości: właściciele Tasti nie zaczynają udawać, że przyzwoity bajgiel można wyprodukować bez wody z Nowego Jorku. W związku z tym ich bajgle – smaki takie jak zwykły, sezamowy i cebulowy, bez kawałków czekolady / suszonych pomidorów – są przywożone z H&H w Nowym Jorku. Nie zwracaj uwagi na cycki, które twierdzą, że H&H pogorszyło się. Jerry Seinfeld odmawia zjedzenia bajgla innej marki. A jeśli są wystarczająco dobrzy dla Seinfelda, to są wystarczająco dobrzy dla nas.

To jedna z tych książek na okładce. Gdybyś spojrzał na ten nieokreślony japoński rynek, walcząc z niekończącym się ruchem na Coral Way, nie miałbyś pojęcia, że ​​w środku znajduje się maleńka jadalnia otoczona półkami z pałeczkami, ceramiką i produktami spożywczymi – głównym miejscem na znakomitą japońską kuchnię . Chociaż sushi jest oczywiście dużą częścią zainteresowania restauracji (jak, duh!), przejrzyj ogromne ilustrowane menu, a wszystkie dobre rzeczy wyskoczą na ciebie. Jak bajeczna tempura owinięta shiso i lekki, łuszczący się okoń morski z jedwabistym sosem maślanym yuzu. Wszyscy zwykli podejrzani o sushi są pierwszorzędni (i też tani, najczęściej za mniej niż 3 dolary za sztukę). Bardziej pomysłowe wariacje na dany temat, takie jak plastry tuńczyka żółtopłetwego namaszczonego subtelnym sosem yuzu, soi i oliwy z oliwek, mogą konkurować z kreacjami każdego drogiego sklepu sushi na plaży.

Kiedy Paul otworzył w zeszłym roku w nowo wybudowanym centrum handlowym Biscayne Commons – znajdującym się na odcinku Biscayne Boulevard, wcześniej znanym tylko tym, którzy zaopatrywali się w 50-funtowe paczki skrzydełek z kurczaka w Costco – natychmiast stał się wartym uwagi jedź do celu dla prawdziwych smakoszy. Sałatki i kanapki są dobre, a autentyczne francuskie wypieki jeszcze lepsze. Ale serce Pawła jest laską życia: chlebem. Pomimo tego, że właściciel/piekarz Francis Holder i jego rodzina posiadają ponad 300 sklepów na całym świecie, oddział w North Miami Beach (pierwszy na ziemi północnoamerykańskiej) wytwarza solidne, staromodne bochenki rzemieślnicze, których pionierem była piekarnia Croix we Francji w latach sześćdziesiątych. Codziennie dostępnych jest co najmniej kilkadziesiąt odmian, prawie wszystkie wytwarzane z mąki wyhodowanej na zamówienie i metodą tradycyjną. Chociaż pieczenie tych bochenków trwa dłużej – średnio siedem godzin – chleb dłużej pozostaje świeży. Oznacza to, że możesz spodziewać się wielu dni delektowania się czarną, nabijaną oliwkami fougasse Niçoise (2,95 USD), orzechowo aromatyczna bagietka „Paulette” lub biały bochenek kanapkowy (4,95 USD), który jest podobny do amerykańskiego białego chleba, ale ma gęstszy miękisz i smak brioche. Chleby wahają się od 2,45 USD za zwykłą bagietkę do 5,95 USD za bułki z orzechami, a podobne małe pieczywo zaczynają się od 50 centów. Niezależnie od odmiany, jeden kęs chleba Paula przywoła wspomnienia z ostatniej podróży do Paryża (bez zachowania postawy).

Asia Bay przynosi wielki zwrot z każdej zainwestowanej złotówki. Miska zupy miso kosztuje 2 dolary. Sałatka domowa lub edamame na parze kosztuje 3 dolary. Większość innych przystawek nie kosztuje więcej niż 8 USD, a dziesiątki przystawek podawanych z zupą lub sałatką kosztuje mniej niż 15 USD – w tym stek teriyaki, kurczak w tempurze, pad thai z krewetkami i spore miski zupy z makaronem soba lub udon. Za 16 dolarów możesz stworzyć swój własny japoński obiad składający się z trzech elementów. Do wyboru jest 66 wspaniałych sushi i sashimi. Średniej wielkości bułki kosztują od 5 do 10 USD i wahają się od rutynowych (Kalifornia, futomaki) po awanturnicze (chrupiące katsu z kurczakiem smażonym w głębokim tłuszczu). Lunch zapewnia jeszcze większą zniżkę: sześć kawałków sashimi, trzy kawałki sushi, pół bułki kalifornijskiej, stek teriyaki i zupa miso lub sałatka za 12 dolarów. Chociaż ostateczny rachunek może sugerować okazyjną taryfę w piwnicy, jakość kuchni jest niebotyczna – zręcznie przygotowana, nieskazitelnie prezentowana i pełna jasnych, wyraźnie określonych smaków. Pobierając tak rozsądne ceny, Asia Bay usunęła jedyną przeszkodę w jedzeniu sushi każdego wieczoru. Jak powiedzieć „dziękuję” po japońsku?

Najlepszy czas na wizytę w Carnaval to dni powszednie od południa do 15:00. Czemu? Od poniedziałku do piątku targ ten oferuje gorący lunch w formie bufetu, który obejmuje różne domowe potrawy, od tradycyjnych specjałów, takich jak feijoada, po popularne brazylijskie ulubione, takie jak wołowina stroganow. Wybierz coś z bufetu za jedyne 7,50 USD za funt, a następnie weź jedno z upragnionych wewnętrznych miejsc i usiądź. Nawet jeśli nie możesz zjeść w porze lunchu, to miejsce serwuje świetne przekąski - ciepłe pão de quiejo jak również empanady i kanapki panini - przez cały dzień. A jeśli Twój słodki ząb ma ochotę na jakieś smakołyki, przyjedź tam wcześnie i zdobądź kilka brigadeiros, zanim się skończą. Oczywiście półki Carnaval są dobrze zaopatrzone w szeroki wybór brazylijskich produktów – w tym guaraná i requeijão – jeśli wolisz gotować w domu.

Ma to być łuszcząca się bułka w kształcie półksiężyca pieczołowicie przygotowana przez zwijanie masła i ciasta na tysiące mikrowarstw. Chrupiąca, chrupiąca powłoka zewnętrzna powinna ustąpić miejsca tak eterycznej kęsowi, że będzie smakować jak mikstura Ferran Adriá zwana „butterair”. A najlepiej codziennie, aby było świeże. Rogaliki w La Brioche Dorée spełniają wszystkie te kryteria, dlatego tak wielu francuskich emigrantów, a także mieszkańców, każdego ranka wypełnia osobliwą małą piekarnię sklepową. Sekretnym składnikiem, który sprawia, że ​​te rogaliki są tak maślane, jest – i to szokujące – masło. Pochodzi z Francji i jest gęstszy, bogatszy niż amerykański, który podawany jest z boku, ale jest całkowicie zbędny. Rogaliki kosztują 1,50 dolara za filiżankę espresso 1,50 dolara. Kopia Le Monde byłoby kilka franków więcej.

Czym hamburgery są dla Amerykanów, roti jest dla wielu karaibskich wyspiarzy. W Trynidadzie i Gujanie roti jest uważane za soul food, a niewiele miejsc poza wyspami robi to lepiej niż Caribbean Delite. Ta dziura w ścianie jest osadzona w centrum handlowym, które stanowi miniaturową karaibską dzielnicę. Ze sklepu muzycznego w dole rozbrzmiewa muzyka reggae, a z sąsiedniego sklepu wyłaniają się Jamajczycy, niosąc poplamione tłuszczem torby z brązowego papieru wypchane gorącymi kotletami wołowymi. Caribbean Delite serwuje pikantne mięsa curry w kolorze szafranu, takie jak kurczak, wołowina, koza i krewetki z dużą porcją ziemniaków z curry i ciecierzycy (także bakłażana, kapusty i dyni, jeśli przyjedziesz w czwartek). Te dania – w towarzystwie paratha, przepysznie miękkiego podpłomyka, znanego również jako buss-up-shut – są tradycyjnie nabierane ręcznie. Soczyste podwójne nadziewane ciecierzycą kosztują 1 USD. Aby uzyskać bardziej sycący posiłek, rozważ krewetkowe roti za 7 USD lub ucztę na kurczaku curry bez kości z paratha roti za 6,50 USD. Ale roti to nie jedyna specjalność Caribbean Delite. Sprzedaje również pholorie, smażone kulki ciasta, które macza się w pikantnym chutney z mango. Na deser spróbuj słodko-kwaśnych kulek tamaryndowca lub khurmy, czyli paluszków chrupiącego, smażonego ciasta posypanego imbirem i cukrem. Sprawdź dobrze zaopatrzoną chłodziarkę z napojami gazowanymi, które mogą być trudne do znalezienia w Stanach Zjednoczonych, takie jak ulubiony jamajski smak grejpfrutowy Ting, czerwono-pomarańczowy szampan Kola i szczaw, zwyczajowy napar bożonarodzeniowy z karmazynowych kwiatów. Szklana gablota na ladzie sklepu zawiera niezliczoną ilość dziwnych importowanych wysp, takich jak mauby, skoncentrowana mikstura z kory drzewnej i Milo, napój czekoladowy znany i lubiany na całym archipelagu.


Line & Lure Seafood Kitchen and Tap przynosi najlepsze z lokalnych wód do stołu. Tętniące życiem miejsce, w którym można zbierać się, by opowiadać warte toastu historie i talerze pełne talerzy w duchu północno-zachodniego Pacyfiku. Sezonowe owoce morza są pozyskiwane w szczytowym momencie smaku, trafiając do kuchni i bezpośrednio na Twój stół. Zaprojektowany i opracowany z myślą o północnym zachodzie, Line & Lure oferuje dania kuchni regionalnej, świąteczne gotowane owoce morza, lokalne piwa, wina i autorskie koktajle.


Festiwal wiadomości kulinarnych

Cała żywność i walka z dzikim owsem
Pamiętasz rozmowę o wykupieniu Whole Foods z walczącej sieci Wild Oats Markets? Cóż, wygląda na to, że fuzja może być kaput ze względu na rządowe regulacje rynkowe (gra słów nie zamierzonych), a detektyw z orlego oka Jack Bog ma interesujące podejście do całej transakcji. Czy to może być spisek prawicowy?

Jonathon Gold i Willamette Week rozmawiają o pisaniu jedzenia
Czy wiesz, że Stowarzyszenie na rzecz Tygodników Alternatywnych organizuje w przyszłym tygodniu doroczną konferencję w Portland i że Willamette Week jest jej sponsorem? Jeden opis panelu konferencyjnego naprawdę przykuł naszą uwagę:

„W całym kraju gazety zrzucają recenzje restauracji —, w tym niektóre tygodniki alternatywne. Tymczasem recenzje czytelników i blogi restauracyjne wkraczają w domenę profesjonalnego krytyka kulinarnego. Czy recenzje restauracji nadal są warte bólu głowy? Czy profesjonalny krytyk kulinarny jest jeszcze potrzebny? Czy istnieją alternatywne sposoby pisania o jedzeniu i omawiania branży restauracyjnej? A jeśli zamierzasz robić recenzje, jakie są względy etyczne? Panel członków AAN argumentuje za i przeciw skręcającym żołądek. Przynieś swój własny Pepto-Bismol.

Hmm. „… blogi restauracyjne wkraczają w domenę profesjonalnego krytyka kulinarnego.” Naprawdę? Czy myślisz, że odnoszą się do jakichś konkretnych blogów w Portland?

Z moderatorem WWeek Kelly Clarke i faktem, że udało im się zdobyć Jonathona Golda z LA Weekly (jedyna osoba, która kiedykolwiek wygrała Pulitzera za pisanie o jedzeniu), powinno to wywołać ożywione dyskusje.

Być może będziemy musieli zakraść się tylnymi drzwiami i to sprawdzić.

Ten-01 wraca do akcji
To był trudny pierwszy rok dla Ten-01. Pierwotnie była to ambitna i droga restauracja, z jednym z najdroższych menu w Portland i drogim położeniem w dzielnicy Pearl. Wielokrotnie krytykowano go również w mediach, w tym jedną z najbardziej zjadliwych recenzji lokalnej gazety, jakie przeczytaliśmy od kilku lat.

Ale wygląda na to, że Ten-01 mógł naprawdę to poskładać. Uczestniczyliśmy w ich prywatnej kolacji przedpremierowej w tym tygodniu i byliśmy pod wrażeniem. Ten-01 też się nie powstrzymał, serwując siedem dekadenckich dań, w połączeniu z bardzo dobrze przemyślanymi kombinacjami win dla każdego dania. Z nowym szefem kuchni Jackiem Yossem (były szef kuchni w restauracjach W Hotel w Los Angeles, nominowanym do nagrody Szefa Kuchni Roku w 2004 roku) oraz wschodzącą gwiazdą sommelierów Ericą Landon i Savanna Ray, restauracja wygląda na przygotowaną do ponownego kandydat w kategorii fine dining w Portland. Więc jak było z jedzeniem? Wyróżniający się. Pełny przegląd będziemy mieli w przyszłym tygodniu.

Cieszę się, że Ten-01 zawraca.

Więcej codziennych wiadomości o kawiarni
Myliliśmy się co do nowego Codzienna kawiarnia przybywając na South Waterfront –, jak kilku tutaj wskazało, już tam jest. Wskoczyłem na stary rower i pojechałem tam w zeszły weekend. Podobno jest ukryty w budynku medycznym OHSU obok tramwaju. Oto trochę więcej wiadomości z Daily Café, aby nadrobić mój błąd. Food In Bloom (właściciele Daily Café) przebudowują swój “ladę lunchową” w Park Montgomery do jeszcze kolejna codzienna kawiarnia.

Obserwacje
Babeczka Jones jedzie obok do nowych Ben and Jerry’s w Pearl District – 10th i Hoyt St. Ktoś babeczki? Hmm… przypomina mi starą dziewczynę.

Doh!
Co się stanie, gdy wyślesz e-mail do około 10 000 osób stwierdzasz, że Twoja restauracja jest otwarta, a potem nie masz obsługi? Katastrofa! Po usłyszeniu niczego poza świecącą pochwałą dla nowego Clyde Common na Stark Street dostałem w tym tygodniu lawinę gniewnych e-maili. Opowieści godzina czeka między przystawką a przystawkami.

Fox Tower Redux i inne nowe restauracje
Otwarcie NW Hayden Tondero w Wieża Lisa 1 września. Dawniej znany jako nazwa robocza: Basante. Tondero zaprezentuje latynoskie jedzenie fusion i małe talerze, duże smaki, kolorowe koktajle i ceviche bar na pierwszym piętrze. Właściciele wprowadzają zmiany we wnętrzu, które sprawią, że przestrzeń będzie bardziej dostępna, ożywiona i zabawna, w tym na piętrze Bar Bongo. Menu, przedział cenowy niski do umiarkowanego.

Więcej Indian w Portland. Kuchnia indyjska Tandoor NW otworzył się przy 406 SW Oak St. Nie jestem pewien co do ich regularnego menu, ale mają lunch w formie bufetu.

Kolejne otwarcie, Kawiarnia Manhattan , dzieje się na NE Broadway między Thatch Tiki Bar i Pour Winebar.

Wreszcie mamy nowa restauracja Pizza otwarcie w przyszłym tygodniu na 28 i NE Glisan. Nazywa się Gołąb Vivi (gdzie mieszkasz). “Wszystko zaczyna się od skórki z mąki kukurydzianej – chrupiącej i lekkiej, ale bogatej i maślanej. Wszystkie dodatki są przygotowywane na miejscu, wiele zmienia się sezonowo i zawiera takie rzeczy jak domowa kiełbasa z kopru włoskiego, grzyby w marynacie z więdniętej pietruszki i tymianku, pieczony bakłażan, ser pleśniowy, fontina i provolone. Prawdziwym przebojem jest pizza ze świeżej kukurydzy, w której występują szczypiorek, marynowana w balsamice pieczona czerwona cebula i wędzona mozzarella.


Roundup: slumsy Siwobrodych

Oglądanie Christophera Plummera bełkoczącego przez swoją rolę w Kapłan.

. Pomyślałem o innych cudownych przedstawieniach lwów tradycji teatralnej. To tylko kilka, które przychodzą mi na myśl:

Laurence Olivier w oryginale Starcie Tytanów!

Ian Richardson w Polsce Ciemne miasto!

Sir Derek Jacobi w Zaświaty: ewolucja!

Anthony Hopkins w dzisiejszych czasach prawie we wszystkim, ale chodźmy z Wilkołak!

Sean Connery w Mściciele!

Ben Kingsley w Prince of Persia: Piaski Czasu!

Christopher Lee w Gwiezdne Wojny saga!

Co oczywiście prowadzi nas do dziadka ich wszystkich, samego Obi-Wana. Świetny aktor, niezwykły człowiek, a do tego rycerz Jedi.

Zaczynam się zastanawiać, czy nadal można to nazywać slumsami, jeśli wszyscy to robią. Kilkoro z nich to Rycerze Królestwa! Dodaj własne w komentarzach!


RHODE ISLAND

Al Forno

CO: Filar ekskluzywnej kuchni Providence od 1980 roku, kiedy Johanne Killeen i jej mąż, George Germon, zaczęli serwować swoje luksusowe riffy na włosko-amerykańskiej kuchni. CZEMU: Niezachwiana witalność kuchni sprawia, że ​​Al Forno jest niezwykle aktualny i poszukiwany — Al Forno nie przyjmuje zastrzeżeń. Idź wcześnie lub późno i zacznij od zamówienia pizzy z grilla, arcydzieła, które po raz pierwszy zdobyło uznanie pary w całym kraju. Przybywa wygląda jak spłaszczony, zniekształcony bumerang. Skórka trzeszczy, dodatki takie jak pesto z jarmużu i orzeszki pinii sprawiają, że ta bestia jest tak ekscytująca jak zawsze. Powstrzymaj się od napełnienia ostatniego małża z kiełbasą lub ostatniego widelca upieczonego makaronu w oczekiwaniu na jeden z wysublimowanych owocowych crostatów Killeen lub półmisek ciepłych ciasteczek. — B.A.

Oberlin

CO: Kompaktowy lokal, którego kuchnia może pochwalić się ekscytującą supermocarstwem: umiejętność przyrządzania crudo i makaronu, dwóch najbardziej wszechobecnych dań restauracyjnych w Ameryce, wydaje się objawieniem. CZEMU: Benjamin Sukle i jego żona Heidi w 2013 roku otworzyli swoją małą, kontrową restaurację z menu degustacyjnym Birch, a na początku 2016 roku dołączyli do Oberlina. Crudo są okrojone do najczystszego wyrazu: wykwintne surowe ryby (mała srebrzysta krewetka z Connecticut, srebrzysta sup) polana oliwą z oliwek i cytryną i niewiele więcej. Ich surowość przygotowuje podniebienie do soczystego, domowego makaronu, takiego jak chiatarra cacio e pepe. — B.A.

Ulica Unii 186
Opatrzność, RI 02903
(401) 588-8755 | oberlinrestauracja.com

O Dinis

East Providence, Rhode Island

CO: Solidny ceglany budynek z prążkowanymi niebieskimi markizami, który pełni jednocześnie funkcję ambasady dla sycących, paliatywnych potraw Portugalii. Stan Oceanu szczyci się największą populacją portugalsko-amerykańską w Stanach Zjednoczonych. CZEMU: Natalia Paiva-Neves i jej ojciec, Dinis Paiva, tworzą otaczającą atmosferę, która jest tak samo jak restauracja. Emigranci i stali bywalcy ze wszystkich środowisk przyjeżdżają, by rozkoszować się domową, kwintesencją portugalskich klasyków: bacalhau na brasa (grillowany solony dorsz i gotowane ziemniaki posypane zapie bacalhau de natas (ten zapiekany w śmietanie) i carne de porco alentejana (marynowana wieprzowina i smażone ziemniaki z lokalnymi małżami). Butelka musującego Vinho Verde rozjaśni posiłek i pogłębi zanurzenie. — B.A.

Aleja Warrena 579
Opatrzność Wschodnia, RI 02914
(401) 438-3769

Północ

CO: Jedna z nielicznych restauracji na West Endzie, która jest otwarta po godzinie 22:00, przyciągając ludzi z branży eklektyczną kolekcją dań, które wahają się od inspirowanych Momofuku po klasyczne południowe, wszystkie z wygiętymi lokalami z Rhode Island. CZEMU: Nie przyjmują rezerwacji, a oczekiwanie może być długie. Obsługa może być uroczo zrzędliwa. But those pedestrian annoyances are quickly made up for by the imaginative plates delivered to the six tables that make up the Asia-gone-nautical dining room. The tight kitchen executes tiny country ham biscuits as well as it does spicy dan dan noodles with mutton, squid, and fermented chiles. Its sister bakery serves a similarly delicious hodgepodge. — Molly Birnbaum

The Red Dory

WHAT: The second act for chef Steve Johnson (who closed his Cambridge, Massachusetts, restaurant Rendezvous in 2014), with deceptively simple fare served in a quaint one-story building overlooking the Sakonnet River, 45 minutes south of Providence. WHY: With a wood-fired stove in the dining room and a picnic-table-strewn waterfront porch, Red Dory screams more summer weekend than urban swank. But here, beneath canvas sails draped from the cork ceiling, Johnson works wonders with local seafood, like the tender Rhode Island squid he sauteed with thick borlotti beans and arugula, or the linguini slicked with red sauce and clams dug up nearby. The lemon pudding cake, which Johnson also served at Rendezvous, tastes of sunshine, summer weekend or not. — M.B.


Graphic Novels/Comics/Manga

Soppy: a Love Story by Philippa Rice

SOPPY is Philippa Rice&rsquos collection of comics and illustrations based on real-life moments with her boyfriend. From grocery shopping to silly arguments and snuggling in front of the television, SOPPY captures the universal experience of sharing a life together, and celebrates the beauty of finding romance all around us.

Bingo Love by Tee Franklin, Jenn St. Onge, Joy San, and Cardinal Rae

Bingo Love is a LGBTQ romance story that spans over 60 years. A chance meeting at church bingo in 1963 brings Hazel Johnson and Mari McCray together. Through their formative years, these two women develop feelings for each other and finally profess their love for one another.

Love is Love edited by Marc Andreyko

The comic industry comes together in honor of those killed in Orlando. Co-published by two of the premiere publishers in comics&mdashDC and IDW, this oversize comic contains moving and heartfelt material from some of the greatest talent in comics, mourning the victims, supporting the survivors, celebrating the LGBTQ community, and examining love in today&rsquos world. All material has been kindly donated by the writers, artists, and editors with all proceeds going to victims, survivors, and their families. Be a part of an historic comics event! It doesn&rsquot matter who you love. All that matters is you love.

To Love Ru, Vol. 1 by Saki Hasemi and Kentaro Yabuki

Rito Yuuki is your average high school student-awkward, shy, and hopeless when it comes to confessing his feelings to the girl of his dreams. But one day, an alien princess on the run suddenly appears in his bathtub! When Rito finds himself engaged to the beautiful Lala after a misunderstanding, he becomes embroiled in the chaos of extraterrestrial politics, rival alien suitors, and harem hilarity! The story continues in To Love Ru Darkness, when Lala&rsquos younger sister Momo begins her own machinations to marry Rito&hellipbut it can only happen if he is coronated as king of their interstellar empire, which would allow him to marry as many women as he wants!

I Think I am In Friend-Love With You by Yumi Sakugawa

I have a confession to make.
I think I am in friend-love with you.

What&rsquos friend-love? It&rsquos that super-awesome bond you share with someone who makes you happy every time you text each other, or meet up for an epic outing. It&rsquos not love-love. You don&rsquot want to swap saliva you want to swap favorite books. But it&rsquos just as intense and just as amazing.

And it&rsquos this search for that connection that comic-book artist Yumi Sakugawa captures in I Think I Am in Friend-Love with You. It&rsquos perfect if you&rsquove ever fallen in friend-love and want to show that person how much you love them&hellipin a platonic way, of course.

Violent Love, Vol. 1 by Frank J. Barbiere and Victor Santos

Daisy Jane and Rock Bradley were two of the most notorious bank robbers in the American Southwest. And then they fell in love.
Join Frank J. Barbiere (Five Ghosts, The Revisionist) and Victor Santos (Polar, The Mice Templar) for a pulp infused criminal romance oozing with style and action! Collecting issues #1&ndash5 from the new hit series!


Inside the New Restaurant Offering an Escape to the Comfort of Midcentury Supper Clubs

Photo: courtesy Andrew Thomas Lee

In the mid-20th century, American diners sought escape. They visited tiki bars and dined at glamorous throwback restaurants where they could eat over-the-top meals and be transported away from their suddenly fast-paced, postwar lives. Today, American diners are struggling through their own identity crises, and maybe escape&mdashdone safely&mdashis just what they need to get away from the stress and uncertainty of their mid-pandemic lives, if only for an evening.

Related Stories

That&rsquos what the team behind The Betty is hoping at least. The marquee restaurant of the new Kimpton Sylvan Hotel , which opened in Atlanta&rsquos Buckhead neighborhood last week, is offering its own version of a modern-day escape&mdashone that transports diners back to the 1950s.

&ldquoThere&rsquos definitely people who now more than ever just need to be out of the house,&rdquo The Betty&rsquos executive chef, Brandon Chavannes, said. &ldquoAnd while there&rsquos good reason to stay in the house, for sure, people need to have some semblance of life. The experience that having a nice meal and being carefree for a moment provides is something that is uniquely human and essential to the human experience.&rdquo

The Betty takes its inspiration from midcentury supper clubs . (Fitting, as the Kimpton Sylvan was constructed in a 1950s-era building and also reflects that design aesthetic.) The 175-seat dining room and patio are decked out with dark wood, black velvet, marble and leather. Duke Ellington croons overhead. The bar, helmed by beverage manager Trey Ledbetter, is backed with beveled mirrors and highlights brown spirits, cocktails favored in Old Hollywood and those popularized in the Midwest (where supper clubs were also widespread), like the Pink Squirrel and Rusty Nail.

And Chavannes (most recently of Ford Fry&rsquos St. Cecilia ) brings the food menu up to date by &ldquorefining and reimagining&rdquo staples with local, seasonal ingredients and fresh techniques. There are large-format dishes like whole, salt-crusted fish, tableside prep and a raw bar, all of which were trademarks of American continental cuisine.

But there are also whimsical takes on some not-so-beloved retro dishes, like the mayo-loaded Crab Louis salad.

&ldquoIn my opinion, some of these [dishes] perhaps weren&rsquot so awesome 40, 50, 60 years ago,&rdquo Chavannes said. &ldquoBut they certainly could be. It&rsquos not that the flavors are unsound. The elements just have an opportunity to be tightened up a little bit, to evolve.&rdquo

Order a Pink Squirrel or Rusty Nail from the bar. Photo: courtesy Chris Molina for Kimpton Hotels and Restaurants

The Betty&rsquos crab salad has an avocado-based dressing and is accented with local lettuces, tarragon, grapefruit and snap peas.

&ldquoAll of these things contribute not only to a profound experience of flavors and textures and quality of ingredients, but to a more delicate and elegant presentation,&rdquo he said. &ldquoIt&rsquos craveable and approachable and it&rsquos easy to understand.&rdquo

The same is true of Chavannes&rsquos take on beef stroganoff in the 1950s, it was often just dumped out of a can. The Betty&rsquos refined version starts with domestic Wagyu beef cheeks, which are braised with veal stock, Madeira and red wine. Then, instead of spooning it onto egg noodles, it is partnered with black pepper-potato gnocchi that&rsquos been dressed in house-made sour cream, Dijon mustard and sherry vinegar. It is finished off with little rounds of pickled kumquat and dill.

&ldquoThat&rsquos what&rsquos so fun about The Betty, because you could have a very clear picture of what [a dish] is supposed to be, and it comes out and surprises you, or you have no idea what it&rsquos supposed to be,&rdquo he said. &ldquoAnd now all of a sudden we have the opportunity to set that expectation for people moving forward.&rdquo

Think you know shrimp cocktail? This one is served with a lime-pickle cocktail sauce. How about linguini and clams? The Betty&rsquos includes uni, garlic and lots of chilis. And for dessert, a classic coconut roll is anything but this one is filled with South Asian kaya (coconut) jam and paired with caramelized cinnamon-miso ice cream.

The Betty also serves breakfast. In early spring, Chavannes will open two more eateries at the Kimpton Sylvan: a rooftop lounge, St. Julep, and a garden bar, Willow Bar. St. Julep, located on the hotel&rsquos ninth floor, offers views of the city, guest DJs and &ldquoelevated party food&rdquo like Szechuan tater tots, Korean corn dogs, boozy soft serve and margaritas.

The 5,000-square-foot Willow Bar is built around a willow oak tree behind the hotel and offers soothing floor lanterns and a plant-focused menu. Food dishes include jerk cauliflower with tamarind, and smoked shiitakes with green tomatoes and walnuts. Drinks will include natural and biodynamic wines, botanical-infused spirits, spritzes, kombucha and mead.

Chavannes said opening in such uncertain times has been &ldquoscary and anxiety-ridden, but it makes all of the intangible reasons for becoming a chef that much more pertinent on a daily basis.&rdquo

&ldquoWe&rsquore lucky that we get to play with food and serve nice wine, but ultimately, being needed, potentially being needed right now more than ever, and having the opportunity to do that for people is incredible,&rdquo he said. &ldquoWhen the world goes to shit, we all got to give up a little bit and dig deep and help our neighbors. That&rsquos the only way out of it.&rdquo


Michelin-starred chef Curtis Duffy of Ever adds to-go burger side gig — $19, comes with fries.

In what seems less like a pivot and more like a whole new dance, Ever restaurant, led by Michelin three-star chef Curtis Duffy, has launched a to-go service called Reve Burger.

The menu is simplicity itself: Exactly one burger-and-fries combo, $18.95, for delivery or carryout.

As Ever partner and director of operations Michael Muser acknowledges, the launch is all about income.

“The pandemic being what it is — the restaurant on pause, no return to 25% indoor capacity even being spoken about, and no answers from anyone in the local government — we pushed the button on Reve,” Muser said. “Ever To Go is doing just fine, but it’s not paying all the bills, and the financial gorilla in the room is staring at all of us.”

“Us” being Muser, Duffy, chef de cuisine Justin Selk, sous chef Richie Farina and general manager Amy Cordell — all that’s left of Ever’s staff.

“We celebrated three months at Ever, and the next night I had to furlough the whole crew,” Muser said. “Everybody (left) wants to be busy. We want to work like, we really like having jobs. So burgers it is. Funny thing, when we started talking about it, there wasn’t one person at the table who hadn’t flipped burgers at some point.”

“That was my first job,” Selk said. “Flipping burgers at Culver’s when I was 14 years old. But to me, Culver’s is the pinnacle of the fast-food burger.”

With the pros at Ever being who they are, no slapped-together burger would do. But the Reve burger might be surprising for what it’s not.

“It’s not a signature burger,” Muser said. “It’s not an overly opinionated burger. We set out to make the best fast-food-style burger we could. Substantial but manageable. A correct burger.”

It starts with a brioche bun, sourced from Highland Baking Co. Two quarter-pound Angus beef patties, ground for the restaurant daily and cooked on a flat top. Two Vienna pickles, a quarter-inch thick. Two slices of American cheese, and a special sauce that Selk readily acknowledges is a blend of Sir Kensington’s ketchup and Duke’s mayonnaise. The fries, sourced from Simplot, have a potato-starch coating that, Selk says, retains crispness even when reheated in the microwave.


Obejrzyj wideo: Kur labāk pusdienot pusdienu restorānā vai dainerī? (Lipiec 2022).


Uwagi:

  1. Mckale

    Tak, czas reakcji jest ważny

  2. Launder

    Tak ... życie jest jak jazda na rowerze. Aby zachować równowagę, musisz się poruszyć.

  3. Nicage

    Who to you it has told?

  4. Taavet

    Absolutnie z tobą zgadzam się. Pomysł doskonały, zgadza się z tobą.



Napisać wiadomość